Subiektywny blog mieszkańca Brwinowa

samorząd

Wczoraj na Komisji Inwestycji, Rolnictwa i Ekologii przy okazji dyskusji o finansowym wsparciu przez Gminę Brwinów celu, jakim jest wybudowanie nowej ważnej dużej (bo wojewódzkiej) drogi tzw. Paszkowianki (dyskusji miejscami żywiołowej) usłyszałem od Pana Przewodniczącego deklarację apolityczności stanowiska Rady Miejskiej w Brwinowie względem tej inwestycji.

Przedstawione rozumowanie było następujące:

Władze Gminy Michałowice wycofały się z umowy mrożenia określonej kwoty finansowej na ten cel, gdyż są przeciwne Paszkowiance z powodów politycznych. My z kolei kierujemy się dobrem mieszkańców gminy (fakt, że nie wszystkich, co uznał Pan Przewodniczący), ale swoją decyzję uzasadniamy rozumowaniem na podstawie analizy natężenia ruchu (patrz postscriptum) i przewidywania przyszłości. Tę analizę dokonują drogowi specjaliści, w których opinię wsłuchujemy się i na podstawie tak uzyskanej wiedzy podejmujemy decyzję podczas prawnie ważnego głosowania.

Ścieżka wydeptana przez ludzi sama z siebie polityczna nie jest, ale taką stać się bardzo łatwo może w wyniku relacji społecznych.

Po pierwsze:

Masowa technologia, która umożliwia powstanie drogi asfaltowej łącznie z pojazdami, które będą po niej jeździły, wynika z polityki organizacji wykorzystania zasobów na masową skalę.

Po drugie

Startowanie do wyborów i wykonywanie mandatu radnego jest aktem brania udziału w życiu politycznym, a radny, który pełni funkcję władzy ustawodawczej jest politykiem.

Po trzecie

Jeżeli radny twierdzi, że w jakimś miejscu powinna stać droga zamiast mokradeł lub odwrotnie, a ma większą sprawczość i wpływ na to, aby to ustanowić niż mieszkaniec, to jest to relacja władzy pomiędzy prawem, władzą wykonawczą i ustawodawczą, a mieszkańcami popierającymi lub niepopierającymi daną inwestycję. Wybudowanie drogi lub pozostawienie bagna w tym kontekście, kiedy ta sprawa budzi opór części społeczeństwa, jest jak najbardziej sprawą polityczną.

Skąd więc mniemanie o pozornej apolityczności samorządu?

Wynika to z myślenia o polityce jako o jakimś odejściu od obiektywnego zarządzania. Coś takiego jest jednak niemożliwe. Żadne społeczne zarządzanie nie jest wolne od uwarunkowania osób podejmujących decyzje od politycznego kontekstu: ich poglądów, ich wizji przyszłości gminy lub powiatu, oporu społecznego, wreszcie ich interesów politycznych.

Chyba dość oczywiste jest, że jeżeli radni chcący ubiegać się o reelekcję przeciwni jednej opcji, nabyliby wiedzę, która wskazywałaby, że bardziej atrakcyjna politycznie (np. z powodu większego poparcia wśród mieszkańców) jest druga opcja, byliby co najmniej bardziej skłonni do kompromisu.

Nie zmienia to faktu, że narracja apolityczności w polityce głównego nurtu w samorządach na Mazowszu trzyma się mocno.

Postscriptum

Inna sprawa, że powoływania się na poważne analizy prognozowania przyszłości ruchu drogowego w gminie w wyniku tak dużej zmiany, jak wybudowanie tej drogi, dokonane na podstawie systematycznie zebranych danych, wczoraj nie usłyszałem. Było za to sporo argumentów ad antiquitatem, ad populum i tzw. dowodów anegdotycznych. Dla sprawiedliwości należy dodać, że nie było ich także ze strony osób sprzeciwiających się tej drodze, jednak nie jest ich powinnością je przedstawić, jeżeli domagają się tego od władz.

PPS następnego dnia. Warto zauważyć, że mieszkańcy z Gminy Brwinów, którzy nie popierają tej inwestycji i postulują przeprowadzenie takich analiz, w przeciwieństwie do władz Brwinowa, nie mają środków, aby takie analizy przeprowadzić.

#Samorząd

— CC: Warroza Licencja: Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach #Brwinów

W dniu 9 lutego 2026 r. o godz. 16:30 w sali konferencyjnej przy ul. Turystycznej 4 w Brwinowie, Rada Miejska w Brwinowie zorganizowała 26 posiedzenie Komisji Inwestycji, Rolnictwa i Ekologii. Komisji przewodniczył radny Maciej Żukowski.

Od autora tytułem wstępu

W naszej gminie posiedzenia komisji nie są rejestrowane. Dowiedziałem się wczoraj, że są mieszkańcy, którzy bardzo chcieliby wysłuchać komisji, ale niestety byli niedysponowani. Dlatego postanowiłem pójść na komisję, nagrać i opublikować posiedzenie w formie dźwiękowej. Mam nadzieję, że ten eksperyment przyczyni się w przyszłości do regularnego rejestrowania i publikowania posiedzeń komisji w naszej gminie. Moim zdaniem warto o to zabiegać, gdyż jawność działania władz oraz swobodny dostęp do nieprzetworzonej informacji jest podstawą sprawnej demokracji. Przepraszam za momentami nie najlepszą jakość dźwięku, ale nagrywałem dyktafonem całą salę z pewnej odległości z parapetu.

Nagranie dźwiękowe

  1. 00:00 Otwarcie posiedzenia i stwierdzenie kworum.
  2. 00:38 Przyjęcie porządku obrad.
  3. 02:41 Omówienie prac związanych z budową szkoły w Parzniewie.
  4. 20:23 Omówienie dokumentacji projektowej dróg.
  5. 20:29 przebudowy ul. Strefowej w Kaniach,
  6. 48:14 przebudowy ul. Nadarzyńskiej w Żółwinie,
  7. 58:16 przebudowy ul. Konspiracji w Brwinowie,
  8. 1:07:23 przebudowy ul. Kępińskiej w Brwinowie.
  9. 1:33:19 Sprawy wniesione i wolne wnioski.
  10. 1:45:02 Zamknięcie posiedzenia.

Sprawozdanie

Po tym, jak przewodniczący komisji radny Maciej Żukowski otworzył spotkanie, dowiedzieliśmy się, że na posiedzeniu komisji zostanie omówionych pięć kluczowych inwestycji w gminie. Jedna dotycząca budowy szkoły i cztery dotyczące przebudowy czterech ulic.

Budowa szkoły w Parzniewie

Stan stopnia zaawansowania prac zreferował krótko Zastępca Burmistrza Gminy Brwinów: Sławomir Walendowski. Na koniec 2025 roku ogólny stan zaawansowania budowy szkoły wynosił 59,29%. Najbardziej zaawansowane są prace związane z wodą i kanalizacją zewnętrzną (86,68%) oraz wewnętrzną (78,7%), podczas gdy roboty drogowe osiągnęły 51,40% i instalacja elektryczna 45,5%. Całkowita wartość kontraktu wynosi 68 913 264,13 zł.

Podjęcie uchwały w sprawie zmiany granic obwodów szkolnych jest planowane w lutym 2026 roku. Ostateczna decyzja, czy szkoła zostanie otwarta 1 września 2026 roku, zostanie podjęta po weryfikacji terminów. Jeśli decyzja będzie pozytywna, dyrektor zostanie zatrudniony najpóźniej w maju, a w lutym Rada Gminy podejmie decyzję w tej sprawie. Dodatkowo przeprowadzona zostanie ankieta wśród rodziców, aby ustalić liczbę klas i zapotrzebowanie na kadry.

W projekcie przewidziano plac zabaw i małą architekturę. Duże boisko z trawą naturalną i systemem zbierania wody opadowej zostanie wykonane w kolejnych latach. Salę chemiczną można będzie organizować w każdej klasie, a specjalistyczne urządzenia będą zakupione po wyborze dyrektora.

Na koniec odbyła się dyskusja, w której kilkoro radnych dopytywało o szczegóły dotyczące budowy.

Przebudowa czterech ulic

Burmistrz Arkadiusz Kosiński przystąpił następnie do szczegółowego omówienia projektów przebudowy 4 ulic. Dokonał tego wspomagając się ekranem projektora, dzięki któremu prezentował techniczne rysunki projektowe, na których wskaźnikiem swojego komputera wskazywał dokładnie miejsce, które akurat omawiał.

projektor

Ulica Strefowa w Kaniach

Przebudowa ulicy w istniejących granicach pasa drogowego obejmuje nową nawierzchnię, zjazdy i odwodnienie w formie wpustów i studni chłonnych. Na odcinku 801 metrów przewidziano trzy elementy spowalniające ruch: dwa progi i wyniesione skrzyżowanie z ulicą Piłsudskiego. Ze względu na protesty mieszkańców, końcówka ulicy nie będzie przebudowywana, aby uniknąć konieczności budowy zawrotki. W celu wybudowania jednego narożnika drogi trzeba było wywłaszczyć jednego mieszkańca z fragmentu działki.

Następnie odbyła się dyskusja. Radny Grzegorz Mieszała dopytywał szczególnie o wycinki drzew i odpowiednie zabezpieczenie tych pozostawionych przed uszkodzeniami. Okazało się, że nie wszystkie drzewa zostaną zachowane, a te, które nie zostaną wycięte, spowodują, że chodniki będą zawężane w miejscach, gdzie rosną drzewa. Radny Mieszała dopytywał też o większą ilość spowalniaczy, ale burmistrz Kosiński błagał, abyśmy nie dali się zwariować, bo według burmistrza spowalniacze oddalone od siebie o mniej niż 100 metrów powodują, że nie da się jeździć samochodami. Na sali wśród publiczności pojawiły się spontaniczne głosy, które stawiały pod wątpliwość to, co powiedział burmistrz.

Następnie Radna Karolina Krupa dopytywała czy to normalne, że radni nie dostali wcześniej dokumentacji na mejla. Z kolei radny Adam Adamczyk dopytywał ponownie o skalę wycinki, gdyż uważał, że burmistrz nie odpowiedział precyzyjnie na pytania radnego Grzegorza Mieszały. Burmistrz nie był w stanie odpowiedzieć na dodatkowe pytania radnego ze względu na to, że nie spodziewał się tak szczegółowych pytań o drzewa.

Ulica Nadarzyńska w Żółwinie

Projekt przewiduje przebudowę zjazdów i wykonanie odwodnienia. Zjazdy zostaną skorygowane zgodnie z obowiązującymi przepisami. Inwestycja zostanie zrealizowana najwcześniej w drugiej połowie 2026 roku, po zakończeniu budowy kanalizacji sanitarnej. Na tym odcinku nie ma drzew, a istniejący ciąg pieszo-rowerowy zostanie zachowany. Nie ma na tym odcinku budowy żadnych specjalistycznych rozwiązań, choć trzeba było dokonać kilku wywłaszczeń.

W dyskusji radny Maciej Żukowski dopytywał o chodniki, na co burmistrz stwierdził, że według jego wiedzy mieszkańcy ulic z małym natężeniem ruchu prowadzących w stronę lasu często wolą chodzić jezdnią i jednocześnie nie chcą dalszej rozbudowy. Radny Żukowski jest zwolennikiem zostawiania leśnych dróg, jeżeli można sobie na to pozwolić. Burmistrz Kosiński z kolei zadeklarował, że choć kiedyś były takie wizje, aby przebijać się przez las drogą do Nadarzyna, to on nie zamierza takiej inwestycji realizować.

Ulica Konspiracji w Brwinowie

Projekt obejmuje przebudowę odcinków od ulicy Piłsudskiego do Jasnej i Czubińskiej, w tym skrzyżowania z ulicą Słowackiego i Mickiewicza. Główne wyzwanie to odwodnienie ulicy, która obecnie podczas ulewy zamienia się w rynsztok. Przewidziano studnie chłonne i wpusty drogowe. Nie było żadnych protestów mieszkańców. Inwestycja ma zostać zrealizowana w 2026 roku.

Podczas dyskusji ponownie radny Adam Adamczyk dopytywał się o wycinki drzew. Ponownie jednak burmistrz Arkadiusz Kosiński stwierdził, że nie potrafi odpowiedzieć na szczegółowe pytanie na ten temat. Później jednak zerknął jeszcze raz do projektu i okazało się, że prawdopodobnie kilka drzew będzie przeznaczonych do wycięcia lub już ich nie ma, ale burmistrz nie pamiętał z jakiego powodu. Szybka analiza projektu na żywo wykazała jednak, że chodzi o dwa drzewa, których najprawdopodobniej już nie ma oraz dodatkowe drzewa na trasie kanału, gdyż znajdują się przy krawędzi.

Ulica Kępińska w Brwinowie

Projekt obejmuje dwa odcinki: do ulicy Na Skraju oraz nowe połączenie z ulicą Na Skraju do drogi wojewódzkiej. Pierwszy odcinek będzie przebudowany w istniejącym pasie drogowym. Na najdłuższym odcinku jezdnia zostanie zawężona do 3,5 metra z pierwszeństwem przejazdu, a w środku drogi pojawi się mijanka do 5 metrów szerokości. Dzięki temu unikniemy wywłaszczeń i zachowamy dużą ilość drzew. Nowe połączenie z drogą wojewódzką obejmuje budowę dwóch rond turbinowych na ulicach Pszczelińskiej i Warszawskiej. Ta przyszłościowa inwestycja będzie wybudowana na nasze zlecenie gminy, ale w ramach umowy z Województwem Mazowieckim. Burmistrz liczy, że do przyszłego roku uda się wstawić tę przebudowę do budżetu gminy.

Wolne wnioski

Radna Karolina Krupa pytała o kanalizację na ulicy Gardeli oraz o postęp prac nad planem ogólnym. Radny Grzegorz Mieszała poruszył sprawę przejęcia infrastruktury wodociągowej na ulicy Krynicznej. Radna Marta Obara-Michlewska dopytywała o budowę boiska w Żółwinie. Radna Natalia Niewadomska-Pasieka o niezrobione wciąż daszki przy szkole nr. 2. Zastępca burmistrza Sławomir Walendowski przyznał, że są niewykonane z powodu błędu projektanta. Dalej radna poruszyła termin końca projektu przebudowy ulicy Leśnej. Burmistrz Walendowski odpowiedział, że jeszcze nie jest zakończony. Na sam koniec radny Marek Rosiński zapytał o akcję zima i działanie służb odśnieżania. Burmistrz Walendowski w odpowiedzi powiedział, że nie zgadza się z radnym i ma zupełnie inną ocenę (choć radny nie przedstawił żadnej swojej oceny). Po godzinie i 45 minutach przewodniczący Maciej Żukowski zamknął posiedzenie.

#Samorząd

— CC: Warroza Licencja: Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach #Brwinów

Kilka miesięcy temu wystąpiłem z oficjalną prośbą mejlową do Rady Miasta i przewodniczącego Rady Miasta (ktoś mi podesłał prywatny adres mejlowy) o podanie do wiadomości publicznej służbowych adresów mejlowych radnych gminy Brwinów w tym przewodniczącego. Co prawda nie dostałem żadnej odpowiedzi w tej sprawie, ale ku mojej uciesze jakiś czas po tym pojawiły się takie adresy w Biuletynie Informacji Publicznej.

Skrzętnie zacząłem z tego korzystać. Wydaje się to świetnym pomysłem do szybkiej i krótkiej komunikacji z radnymi. Zwłaszcza w sprawach, które nie wymagają spotkań na dyżurze. Tym bardziej że tu bywają problemy. Na stronie BIP terminy dyżurów radnych podane są zupełnie nieintuicyjnie, a w terminarzu na oficjalnej stronie urzędu nie funkcjonują. Całe szczęście udostępniliśmy własny społeczny terminarz, który działa sprawniej.

Z mojego doświadczenia przez ostatnie kilka miesięcy wynika, że radni potrafią zmieniać terminy swoich dyżurów, a zdarza się, że informacje o tym nie widnieją na stronie BIP. Nie zawsze, ale jednak. Dwa razy poszedłem na dyżur do tego samego radnego i niestety pocałowałem klamkę. W innym przypadku dowiedziałem się z zaskoczenia, że przeniesiono dyżur. Tak jak pisałem wcześniej, trzeba oddać sprawiedliwość, że informacje o zmianach są podawane. Być może ja po prostu miałem pecha akurat trafić nie te niewłaściwe przypadki.

W sprawie popularyzacji wiedzy o takich dyżurach znam przypadek dwóch radnych, którzy aktywnie zachęcają do swoich dyżurów w przestrzeni publicznej, choć niestety tylko na facebooku (czyli tak nie do końca publicznie). Tutaj duży plus.

Wróćmy jednak do mejli. Niektórzy radni nawet motywują, żeby z nich korzystać. Raz jeden radny zachęcał mnie do tego na dyżurze. Inna radna umieszcza taką zachętę w Internecie. Dwa lub trzy razy pisałem w ważnej sprawie do wszystkich radnych dotyczących sesji Rady Miasta. Kilka razy pisałem w sprawach mniej istotnych lub organizacyjnych.

Sprawność komunikacji po kilku miesiącach oceniam na poziomie ogólnym słabo (tutaj przepraszam poszczególnych radnych za generalizowanie). Owszem są radni, którzy wyróżniają się tym, że w ogóle odpowiadają, choć nie zawsze. Ale takich radnych jest troje na dwudziestu jeden. No dobra czworo, bo raz jeden radny odpowiedział, że się z czymś zapozna, po czym zamilkł. Większość radnych jednak milczy całkowicie i to nawet wtedy, kiedy napisałem o braku informacji o zmianie dyżuru i chęci umówienia się kiedy indziej w ważnej dla mnie sprawie jako mieszkańca.

Przykładem niekompetencji Rady Miasta i działu informatyki, a być może brakiem motywacji radnego w kierunku uzdrowienia komunikacji z mieszkańcami była moja spontaniczna rozmowa z jednym z nich. Otóż poinformował mnie, że ich nie czyta, bo ma ich dużo a większość to spam. Zasugerowałem zgłoszenie się do informatyka w urzędzie. W końcu zainstalowanie filtra antyspamowego np. otwartoźródłowego SpamAssasin to standard na serwerach mejlowych i nic trudnego dla specjalisty. Okazało się, że to jakieś wydumane oczekiwania z mojej strony.

A przecież w Kodeksie Etyki Radnego Gminy Brwinów przyjętym przez Radę Miejską jest napisane:

Udziela obywatelom wyczerpujących informacji o realizacji zadań publicznych na rzecz wspólnoty samorządowej, którą reprezentuje (zasada uprzejmości i życzliwości w kontaktach z obywatelami).

Z tego co się jednak dowiedziałem od jednej radnej na dyżurze, radni nie zapoznali się z tym kodeksem. Może warto to zmienić i usprawnić komunikację z mieszkańcami w naszej gminie w większym wymiarze niż tylko szczątkowo w pojedynczych przypadkach? Chyba że to tylko moje pechowe doświadczenie.

Osobiście uważam, że mejlami służbowymi (oczywiście sprawnymi i odbieranymi) powinny dysponować także sołtyski i sołtysi.

#Samorząd

— CC: Warroza Licencja: Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach #Brwinów

W dniu 02 lipca 2024 r. o godz. 19 doszło do historycznego spotkania organizacji społecznych działających na terenie gminy Brwinów, aktywnych mieszkańców gminy z radnymi gminy. Spotkanie było zainicjowane przez grupę nieformalną skupioną wokół przygotowania ich wspólnego stanowiska sceptycznego wobec Projektu Strategii Rozwoju Gminy Brwinów do roku 2030 r. Grupa ta zaprosiła radnych wszystkich komitetów i partii do świetlicy w Kaniach przy ulicy Piłsudskiego, aby pod podziałami lokalno-politycznymi porozmawiać o istotnych z jej punktu widzenia sprawach związanych ze strategią rozwoju naszej gminy. Z omawianym stanowiskiem można zapoznać się po kliknięciu w ten odnośnik.

strategia

Spotkanie rozpoczął radny sołecki Otrębus, który przygotował krótką prezentację zawierająca konspekt spotkania. Po szybkim zaprezentowaniu celów i oczekiwań społeczników od radnych – doszło do dyskusji. Z początku rozmowa była moderowana, ale mniej więcej po godzinie przerodziła się w bardziej swobodną dyskusję. Pomimo tego panowała względna kultura wypowiedzi i tylko czasami moderator musiał próbować panować nad formą dyskusji. Taka formuła spotkania była ciekawą odmianą wobec sztywnych reguł dyskusji na sesjach rady. Miałem wrażenie, że w takiej formule radni mogą bez bariery wchodzić w bezpośredni kontakt z aktywnymi mieszkańcami i działaczami społecznymi.

Na spotkaniu omówiono samą formę strategii jako publikacji. Grupa nieformalna zarzuca strategii m.in. brak klarownej wizji rozwoju gminy, niejednoznaczne zapisy, sprzeczność rozbudowy gminy z tzw. zielonym zrównoważonych rozwojem oraz zachowaniem obszarów cennych przyrodniczo. W tej części dyskusji dominował radny Kacper Kozłowski, który jak się okazało, stoi na stanowisku, że jego zdaniem ta strategia jest źle przygotowana i powinno się ją „wyrzucić do kosza” – jak się wyraził – i napisać ją od początku. Pojawiły się także głosy, które wskazywały, że autorzy z instytutu, którzy napisali ten projekt, zajmują się głównie urbanistyką i budownictwem, a nie kwestiami środowiskowymi. Według septycznych głosów mieszkanek i mieszkańców powinno się holistycznie łączyć kwestie środowiskowe i zielone z tematyką budowlaną i strategiczną infrastrukturą.

Przywoływano także hasło „betonozy” zwłaszcza wobec propozycji przebudowy terenów w zielonym sercu Brwinowa, czyli okolic parku miejskiego, gdzie według strategii miałoby powstać Nowe Centrum Brwinowa i osiedle. Swój głos krytyczny wobec tych planów gminy wyraził także rady Adam Adamczyk. Z kolei radna Natalia Niewiadomska-Pasieka zauważyła, że twórcy sceptycznego stanowiska byli dość wybiórczy w swoich uwagach i skupiali się raczej głównie na środowisku naturalnym, pomijając inne kwestie.

planowana betonoza w centrum Brwinowa Grafika prezentująca propozycję przebudowy centrum Brwinowa ze strategii nałożoną na mapę Brwinowa

Następnie spontanicznie rozmowy zboczyły na kontrowersyjny temat drogi „Paszkowianki”. Starły się tutaj dwa odmienne poglądy w sprawie budowy tej obwodnicy: mocno sceptyczna i umiarkowanie optymistyczna. W wyniku tej polemiki okazało się, że kwestia dalszej rozbudowy hal handlowych i tranzytowych oraz deweloperskich osiedli jest kwestią, która budzi różne emocje. Według części mieszkańców kwestie środowiskowe takie jak: swobodny dostęp do zielonych terenów publicznych, przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, stresowi kulturowemu, harmonijny stonowany rozwój gminy z otaczającą go przyrodą jako dobrem wspólnym i mogą stać w konflikcie z interesami prywatnych właścicieli działek i inwestorów. W naszej gminie istnieje zróżnicowanie poglądów na ten temat i wszyscy się zgodzili, że warto w procesie oddolnej demokracji brać je wszystkie pod uwagę.

Bez względu na stanowisko dotyczące budowy „Paszkowianki”, budowy osiedli deweloperskich i hal, wszyscy radni mniej więcej się zgodzili ze społecznikami i obecnymi mieszkańcami co do wizji naszej gminy, które w sercu chcieliby zachować. Mianowicie charakter miejsko-wiejskiej gminy jako zielonego miasta ogrodów. Przywołano w tym miejscu także wyniki ankiety zaproponowanej w trakcie konsultacji strategii, która wykazała, że „zielone” walory gminy są najważniejszą cechą gminy dla jej mieszkanek i mieszkańców.

Wyraźne różnice pomiędzy społecznikami i mieszkańcami oraz radnymi dotyczyły głównie poglądów dostosowania się do otoczenia gminy i rozwoju całego województwa, a nawet państwa. Podczas gdy jedni (zwłaszcza strona „proekologiczna”) wyrażali nadzieję na jakąś sprawczość w szerszym i strategicznym planowaniu krajobrazu i postulowali mocne zmiany, to strona bardziej zachowawcza podkreślała nieuchronność pewnych zjawisk, traktując je jak fakty dokonane. Do najczęściej zabierających głos w tej części spotkania należała radna Natalia Niewiadomska-Pasieka i ponownie radny Kacper Kozłowski, także radni: Kamil Wójcik, Grzegorz Mieszała, Romach Wachnik i Adam Adamczyk.

Ostatnim punktem dyskusji była kwestia konsultacji. Gospodarze spotkania podkreślali, że według ich stanowiska konsultacje do strategii nie zostały przeprowadzone w stopniu należytym, a raczej takim, w którym realna partycypacja społeczna odbyła się na minimalnym poziomie. Przywoływali potrzebę stawiana przede wszystkim na reprezentatywność w udziale mieszkanek i mieszkańców, a nie głównie na formę. Z tym stanowiskiem część radnych się zgodziła. Podkreślano także potrzebę konsultacji z ekspertami od środowiska naturalnego i ekologii konserwatorskiej. Ustalono, że w przyszłości gmina powinna starać się bardziej „wychodzić do ludzi” już na etapie tworzenia i debatowania nad kształtem poszczególnych punktów strategii, a nawet wizji planowania rozwoju niż przedstawiać gotową publikację do akceptacji i zgłoszenia uwag. To by było dobrą praktyką z punktu widzenia lokalnej demokracji.

Z sali padło także pytanie o to, czy na sesjach rady lub w komisjach prowadzone były jakiekolwiek dyskusje nad kształtem tej strategii wcześniej. Obecni radni stwierdzili, że nie było i także zostali zaskoczeni gotowym projektem. A przynajmniej żaden z obecnych radnych nie zaprzeczył temu, że było inaczej. Niektórzy radni podkreślali także, że nie mieli nawet czasu na zapoznanie się ze strategią, nie mówiąc już o złożeniu do niej merytorycznych uwag. Radny Kamil Wójcik stwierdził, że proponował na sesji wydłużenie czasu na konsultacje społeczne do strategii, ale nie spotkało się to z akceptacją. Radna Magdalena Szymczukiewicz wskazała, że warto spotkać się i omówić te sprawy z burmistrzem Brwinowa.

Na koniec prowadzący krótko podsumował spotkanie i następnie chciał je zakończyć. Przynajmniej tak mu się wydawało, gdyż jak się okazało, jeden z uczestników spotkania przygotował poczęstunek z miodem od pszczół brwinowskich. Część uczestników rozjechała się do domów już po formalnej części ze względów na późną porę. Jednak niektórzy dyskutowali w kuluarach z radnymi podobno nawet jeszcze kilkadziesiąt minut. To bardzo budujące. Chyba wszyscy mają nadzieję na kolejne spotkania radnych z mieszkańcami w takiej bardziej swobodnej atmosferze.

#Samorząd

— CC: Warroza Licencja: Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach #Brwinów