<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
  <channel>
    <title>Głos społeczny</title>
    <link>https://blog.brwinow.gmina.pl/glos-spoleczny/</link>
    <description></description>
    <pubDate>Wed, 15 Apr 2026 01:45:18 +0200</pubDate>
    <item>
      <title>Brwinów: dlaczego południe pęka w szwach, a północny ‑ zachód pustoszeje Problemy, o których coraz głośniej mówią mieszkańcy</title>
      <link>https://blog.brwinow.gmina.pl/glos-spoleczny/brwinow-dlaczego-poludnie-peka-w-szwach-a-polnocny-zachod-pustoszeje</link>
      <description>&lt;![CDATA[Na potrzeby tego artykułu określenie „południe gminy” rozumiane jest szeroko - jako tereny Żółwina, Owczarni, Tereni, ale również Otrębus i Kań. To właśnie tam w ostatnich latach obserwujemy największą intensyfikację zabudowy i najsilniejszą presję inwestycyjną.&#xA;&#xA;img src=&#34;https://img.tedomum.net/data/Brwinow_mapa-30a902.png&#34;&#xA;&#xA;W Brwinowie coraz wyraźniej widać różnicę między dwiema częściami gminy.&#xA;&#xA;Południe intensywnie urbanizuje się, zabudowa zagęszcza a lokalna infrastruktura pracuje na granicy wydolności. Tymczasem północno‑zachodnie wsie, takie jak Kotowice i Milęcin pustoszeją.&#xA;&#xA;W przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej pytań:&#xA;ul&#xA;lidlaczego rozwój gminy odbywa się tak nierównomiernie?&#xA;liczy na pewno jest to zgodne z dokumentem strategii rozwoju gminy, który miał wyznaczać kierunek zmian?&#xA;/ul&#xA;&#xA;Południe - intensywny rozwój i rosnąca presja na infrastrukturę&#xA;&#xA;W południowych częściach gminy powstają kolejne osiedla, domy i intensywna zabudowa. Brak wolnych terenów skutkuje zmniejszaniem powierzchni działek oraz popularnością budownictwa wielorodzinnego, w tym segmentów i szeregowców. Zmienia to bezpowrotnie spokojny - do tej pory - charakter okolicy. &#xA;&#xA;Mieszkańcy coraz częściej zauważają skutki tej intensyfikacji. Obserwują wzmożony ruch samochodowy, a przemieszczanie się po drogach gminnych zajmuje więcej czasu. Zgłaszane są problemy z niskim ciśnieniem wody, przeciążeniem szkół i placówek medycznych.&#xA;&#xA;Zdaniem mieszkańców umiera pierwotna koncepcja miasta‑ogrodu jako przestrzeni zielonej, harmonijnej i nisko intensywnej. &#xA;&#xA;Często można usłyszeć wyjaśnienie, że południe rozwija się tak szybko, ponieważ znajdują się tam gleby słabe, które można przeznaczać pod zabudowę. Jednak jest to tylko częściowo prawda. W Tereni i w części Żółwina znajdują się cenne gleby podlegające ochronie. Mimo to, tereny te zostały wskazane jako kierunek rozwoju.&#xA;&#xA;Północny - zachód – dobre miejsce do życia, ale bez szans na zabudowę&#xA;&#xA;W Kotowicach i Milęcinie sytuacja wygląda odwrotnie. &#xA;&#xA;To obszary:&#xA;ul&#xA;lidobrze położone,&#xA;liblisko Brwinowa,&#xA;liblisko szkół i usług,&#xA;liz dostępem do dróg,&#xA;liblisko węzła autostradowego,&#xA;liz dużymi połaciami gleb niechronionych (klasy IV-VI).&#xA;/ul&#xA;&#xA;Według dokumentu Strategii Rozwoju Gminy Brwinów do 2030 roku, to właśnie takie tereny powinny być naturalnymi rezerwami inwestycyjnymi.&#xA;&#xA;Strategia Gminy Brwinów mówi jasno: gleby dobre (klasy I-III) podlegają ochronie, a gleby słabe (IV-VI) mogą być przeznaczane pod zabudowę, zwłaszcza w pasie 80 metrów wzdłuż dróg publicznych. Tymczasem w projekcie Planu Ogólnego jest inaczej - słabe, niechronione gleby położone w Kotowicach, nie zostały wskazane jako kierunek rozwoju. Mieszkańcy odbierają to jako brak spójności i logiki.&#xA;&#xA;Na północnym‑zachodzie problem ma jednak głębszy wymiar. Tereny te wyludniają się, a młodzi ludzie nie mają możliwości wybudowania swoich domów w pobliżu rodziców.&#xA;&#xA;Formalnie działki muszą zachować charakter rolny - mimo tego, że większość właścicieli rolnikami nie jest i nie planuje nimi zostać.&#xA;&#xA;Jak podkreślają mieszkańcy, nie chodzi o budowę osiedli, czy szeregówek, ale o możliwość stawiania pojedynczych domów jednorodzinnych z dużymi ogrodami, na słabych glebach, wzdłuż istniejących dróg, bez wprowadzania zwartej zabudowy klinami w pola.&#xA;&#xA;Rolnictwo? Raczej w teorii, bo młodych rolników już nie ma&#xA;&#xA;Północno‑zachodnia część gminy od lat przestaje być rolnicza. Gospodarstwa prowadzone są głównie przez pojedyncze starsze osoby, a młodych rolników jest już niewielu.&#xA;&#xA;Dlatego mieszkańcy zwracają uwagę, że blokowanie możliwości zabudowy, w oparciu o argument ochrony rolnictwa, nie ma pokrycia w rzeczywistości społecznej. Tym bardziej, że trudno mówić o ograniczeniu funkcji rolniczej w kontekście przeznaczenia pod zabudowę słabych gruntów położonych przy drogach.&#xA;&#xA;Pytanie mieszkańców: gdzie mają budować się nasze dzieci?&#xA;&#xA;Mieszkańcy północno‑zachodniej części gminy podkreślają, że ich dzieci chciałyby budować domy w rodzinnych miejscowościach - tam, gdzie ich korzenie.&#xA;&#xA;Jednak słyszą, że mają szukać działek w innych miejscowościach, np. w Żółwinie.&#xA;&#xA;To rodzi pytanie - czy rozwój przestrzenny naprawdę musi rozdzielać rodziny?&#xA;&#xA;CPK: presja demograficzna może jeszcze wzrosnąć&#xA;&#xA;W debacie pojawia się także wątek związany z budową CPK (Port Polska).&#xA;&#xA;Rządowe analizy przewidują, że w związku z uruchomieniem lotniska i powstaniem nowych miejsc pracy, do okolicznych gmin może sprowadzić się nawet około 50 000 osób. Nowi mieszkańcy będą potrzebować miejsc do życia. To może wywołać dodatkową presję na zagęszczanie Kań, Otrębus, Owczarni, Żółwina, a nawet samego Brwinowa.&#xA;&#xA;Co ważne - przedstawiciele CPK, którzy spotykali się z mieszkańcami Brwinowa (2 czerwca 2025 r.), podkreślali, że nie widzą żadnego powodu, by blokować rozwój terenów północno‑zachodnich. Ograniczenia dotyczą tylko terenów w bezpośrednim sąsiedztwie torów.&#xA;&#xA;Ich zdaniem zrównoważony rozwój całej gminy byłby korzystniejszy zarówno dla mieszkańców, jak i dla funkcjonowania przyszłego portu. Ograniczanie rozwoju tylko do jednej części gminy prowadzi natomiast do przeciążenia najbardziej zurbanizowanych obszarów.&#xA;&#xA;Z dostępnych informacji wynika, że żadna z instytucji państwowych nie wnioskowała, na etapie przygotowywania planu ogólnego, o wstrzymanie rozwoju terenów północno-zachodnich.&#xA;&#xA;Kto korzysta na nierównomiernym rozwoju? Przedsiębiorcy spoza gminy&#xA;&#xA;Coraz więcej mieszkańców zauważa, że obecny układ służy przede wszystkim deweloperom posiadającym tereny pod zabudowę, w tym wielorodzinną.&#xA;Natomiast interesy mieszkańców - możliwość budowy domów, pozostania blisko rodzin, równomierny rozwój - pozostają na dalszym planie.&#xA;&#xA;Wnioski: potrzebna jest równowaga&#xA;&#xA;Południe rozwija się intensywnie, podczas gdy północny-zachód wyludnia się. Budowa CPK jeszcze zwiększy presję demograficzną.&#xA;&#xA;Dlatego mieszkańcy oczekują zapewnienia równomiernego rozwoju całej gminy, zamiast nadmiernego zagęszczania jednych terenów a pozbawienia rozwoju innych.&#xA;&#xA;Bo w planowaniu, tak jak w życiu, najważniejsza jest równowaga. &#xA;&#xA;[AŁ, Stowarzyszenie dla Kotowic] &#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Na potrzeby tego artykułu określenie „południe gminy” rozumiane jest szeroko – jako tereny Żółwina, Owczarni, Tereni, ale również Otrębus i Kań. To właśnie tam w ostatnich latach obserwujemy największą intensyfikację zabudowy i najsilniejszą presję inwestycyjną.</p>

<p><img src="https://img.tedomum.net/data/Brwinow_mapa-30a902.png"></p>

<p>W Brwinowie coraz wyraźniej widać różnicę między dwiema częściami gminy.</p>

<p>Południe intensywnie urbanizuje się, zabudowa zagęszcza a lokalna infrastruktura pracuje na granicy wydolności. Tymczasem północno‑zachodnie wsie, takie jak Kotowice i Milęcin pustoszeją.</p>

<p>W przestrzeni publicznej pojawia się coraz więcej pytań:
<ul><li>dlaczego rozwój gminy odbywa się tak nierównomiernie?
<li>czy na pewno jest to zgodne z dokumentem strategii rozwoju gminy, który miał wyznaczać kierunek zmian?
</ul></p>

<h2 id="południe-intensywny-rozwój-i-rosnąca-presja-na-infrastrukturę">Południe – intensywny rozwój i rosnąca presja na infrastrukturę</h2>

<p>W południowych częściach gminy powstają kolejne osiedla, domy i intensywna zabudowa. Brak wolnych terenów skutkuje zmniejszaniem powierzchni działek oraz popularnością budownictwa wielorodzinnego, w tym segmentów i szeregowców. Zmienia to bezpowrotnie spokojny – do tej pory – charakter okolicy.</p>

<p>Mieszkańcy coraz częściej zauważają skutki tej intensyfikacji. Obserwują wzmożony ruch samochodowy, a przemieszczanie się po drogach gminnych zajmuje więcej czasu. Zgłaszane są problemy z niskim ciśnieniem wody, przeciążeniem szkół i placówek medycznych.</p>

<p>Zdaniem mieszkańców umiera pierwotna koncepcja miasta‑ogrodu jako przestrzeni zielonej, harmonijnej i nisko intensywnej.</p>

<p>Często można usłyszeć wyjaśnienie, że południe rozwija się tak szybko, ponieważ znajdują się tam gleby słabe, które można przeznaczać pod zabudowę. Jednak jest to tylko częściowo prawda. W Tereni i w części Żółwina znajdują się cenne gleby podlegające ochronie. Mimo to, tereny te zostały wskazane jako kierunek rozwoju.</p>

<h2 id="północny-zachód-dobre-miejsce-do-życia-ale-bez-szans-na-zabudowę">Północny – zachód – dobre miejsce do życia, ale bez szans na zabudowę</h2>

<p>W Kotowicach i Milęcinie sytuacja wygląda odwrotnie.</p>

<p>To obszary:
<ul><li>dobrze położone,
<li>blisko Brwinowa,
<li>blisko szkół i usług,
<li>z dostępem do dróg,
<li>blisko węzła autostradowego,
<li>z dużymi połaciami gleb niechronionych (klasy IV-VI).
</ul></p>

<p>Według dokumentu Strategii Rozwoju Gminy Brwinów do 2030 roku, to właśnie takie tereny powinny być naturalnymi rezerwami inwestycyjnymi.</p>

<p>Strategia Gminy Brwinów mówi jasno: gleby dobre (klasy I-III) podlegają ochronie, a gleby słabe (IV-VI) mogą być przeznaczane pod zabudowę, zwłaszcza w pasie 80 metrów wzdłuż dróg publicznych. Tymczasem w projekcie Planu Ogólnego jest inaczej – słabe, niechronione gleby położone w Kotowicach, nie zostały wskazane jako kierunek rozwoju. Mieszkańcy odbierają to jako brak spójności i logiki.</p>

<p>Na północnym‑zachodzie problem ma jednak głębszy wymiar. Tereny te wyludniają się, a młodzi ludzie nie mają możliwości wybudowania swoich domów w pobliżu rodziców.</p>

<p>Formalnie działki muszą zachować charakter rolny – mimo tego, że większość właścicieli rolnikami nie jest i nie planuje nimi zostać.</p>

<p>Jak podkreślają mieszkańcy, nie chodzi o budowę osiedli, czy szeregówek, ale o możliwość stawiania pojedynczych domów jednorodzinnych z dużymi ogrodami, na słabych glebach, wzdłuż istniejących dróg, bez wprowadzania zwartej zabudowy klinami w pola.</p>

<h2 id="rolnictwo-raczej-w-teorii-bo-młodych-rolników-już-nie-ma">Rolnictwo? Raczej w teorii, bo młodych rolników już nie ma</h2>

<p>Północno‑zachodnia część gminy od lat przestaje być rolnicza. Gospodarstwa prowadzone są głównie przez pojedyncze starsze osoby, a młodych rolników jest już niewielu.</p>

<p>Dlatego mieszkańcy zwracają uwagę, że blokowanie możliwości zabudowy, w oparciu o argument ochrony rolnictwa, nie ma pokrycia w rzeczywistości społecznej. Tym bardziej, że trudno mówić o ograniczeniu funkcji rolniczej w kontekście przeznaczenia pod zabudowę słabych gruntów położonych przy drogach.</p>

<h2 id="pytanie-mieszkańców-gdzie-mają-budować-się-nasze-dzieci">Pytanie mieszkańców: gdzie mają budować się nasze dzieci?</h2>

<p>Mieszkańcy północno‑zachodniej części gminy podkreślają, że ich dzieci chciałyby budować domy w rodzinnych miejscowościach – tam, gdzie ich korzenie.</p>

<p>Jednak słyszą, że mają szukać działek w innych miejscowościach, np. w Żółwinie.</p>

<p>To rodzi pytanie – czy rozwój przestrzenny naprawdę musi rozdzielać rodziny?</p>

<h2 id="cpk-presja-demograficzna-może-jeszcze-wzrosnąć">CPK: presja demograficzna może jeszcze wzrosnąć</h2>

<p>W debacie pojawia się także wątek związany z budową CPK (Port Polska).</p>

<p>Rządowe analizy przewidują, że w związku z uruchomieniem lotniska i powstaniem nowych miejsc pracy, do okolicznych gmin może sprowadzić się nawet około 50 000 osób. Nowi mieszkańcy będą potrzebować miejsc do życia. To może wywołać dodatkową presję na zagęszczanie Kań, Otrębus, Owczarni, Żółwina, a nawet samego Brwinowa.</p>

<p>Co ważne – przedstawiciele CPK, którzy spotykali się z mieszkańcami Brwinowa (2 czerwca 2025 r.), podkreślali, że nie widzą żadnego powodu, by blokować rozwój terenów północno‑zachodnich. Ograniczenia dotyczą tylko terenów w bezpośrednim sąsiedztwie torów.</p>

<p>Ich zdaniem zrównoważony rozwój całej gminy byłby korzystniejszy zarówno dla mieszkańców, jak i dla funkcjonowania przyszłego portu. Ograniczanie rozwoju tylko do jednej części gminy prowadzi natomiast do przeciążenia najbardziej zurbanizowanych obszarów.</p>

<p>Z dostępnych informacji wynika, że żadna z instytucji państwowych nie wnioskowała, na etapie przygotowywania planu ogólnego, o wstrzymanie rozwoju terenów północno-zachodnich.</p>

<h2 id="kto-korzysta-na-nierównomiernym-rozwoju-przedsiębiorcy-spoza-gminy">Kto korzysta na nierównomiernym rozwoju? Przedsiębiorcy spoza gminy</h2>

<p>Coraz więcej mieszkańców zauważa, że obecny układ służy przede wszystkim deweloperom posiadającym tereny pod zabudowę, w tym wielorodzinną.
Natomiast interesy mieszkańców – możliwość budowy domów, pozostania blisko rodzin, równomierny rozwój – pozostają na dalszym planie.</p>

<h2 id="wnioski-potrzebna-jest-równowaga">Wnioski: potrzebna jest równowaga</h2>

<p>Południe rozwija się intensywnie, podczas gdy północny-zachód wyludnia się. Budowa CPK jeszcze zwiększy presję demograficzną.</p>

<p>Dlatego mieszkańcy oczekują zapewnienia równomiernego rozwoju całej gminy, zamiast nadmiernego zagęszczania jednych terenów a pozbawienia rozwoju innych.</p>

<p>Bo w planowaniu, tak jak w życiu, najważniejsza jest równowaga.</p>

<p>[AŁ, Stowarzyszenie dla Kotowic]</p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://blog.brwinow.gmina.pl/glos-spoleczny/brwinow-dlaczego-poludnie-peka-w-szwach-a-polnocny-zachod-pustoszeje</guid>
      <pubDate>Sun, 29 Mar 2026 13:14:43 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Uroczystość wręczania pamiątkowych medali w gminie Brwinów</title>
      <link>https://blog.brwinow.gmina.pl/glos-spoleczny/uroczystosc-wreczania-pamiatkowych-medali-w-gminie-brwinow</link>
      <description>&lt;![CDATA[9 marca w Pałacyku w Otrębusach odbyła się uroczystość wręczenia pamiątkowych medali honorowym obywatelom gminy Brwinów. Na profilu facebook Gminy pojawiło się wiele zdjęć z tego wydarzenia – uroczystości doniosłej, znaczącej i nobilitującej. W końcu chodzi o uhonorowanie osób wyjątkowych dla gminy, o nieposzlakowanej opinii i szczególnych zasługach, osób, które znają naszą gminę jak własną kieszeń, a ich działania wykraczają daleko poza jej granice i służą wszystkim mieszkańcom.&#xA;&#xA;img src=&#34;https://img.tedomum.net/data/82b60771-2942-4a94-8c95-96425837b144-b52f56.png&#34;&#xA;Opublikowana relacja fotograficzna pokazuje podniosłą atmosferę tej chwili, a także przedstawia sylwetki wyróżnionych osób. Zdjęciom towarzyszy odesłanie do opisu na stronie Gminy – i właśnie tam pojawiają się pierwsze wątpliwości. W uzasadnieniu wyboru czytamy bowiem, że tytuł przyznawany jest osobom szczególnie zasłużonym poprzez swoją działalność społeczną lub zawodową na terenie gminy, angażującym się na rzecz mieszkańców lub będącym jej ambasadorami na zewnątrz. Ambasador – jak wiadomo – to przedstawiciel wspólnoty działający w jej interesie poza jej granicami. Ale wydaje się, że ta  “szczególność” jest tu jeszcze ważniejsza i chcemy się jej z uwagą przyjrzeć.&#xA;&#xA;Tajne zebranie radnych &#xA;&#xA;Przypomnijmy, pierwsze posiedzenie dotyczące kandydatur odbyło się podczas głośnego w mediach zebrania plenarnego radnych, które wzbudziło kontrowersje ze względu na brak wcześniejszego poinformowania mieszkańców. Właśnie podczas tego spotkania omawiano m.in. kandydatury na honorowych obywateli gminy. &#xA;&#xA;W sprawie interweniował również Rzecznik Praw Obywatelskich, a o całej sytuacji pisała a   target=&#34;blank&#34; href=&#34;https://www.gazetaprawna.pl/urzad/samorzad-terytorialny/artykuly/11029974,rpo-nie-tylko-glosowania-rady-miejskiej-musza-byc-jawne-lecz-takze-s.html&#34;Gazeta Prawna/a, a  target=&#34;blank&#34; href=&#34;https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/czy-zebranie-radnych-juz-sesja-rady-gminy-rpo-prosi-o-wyjasnienia&#34;Serwis Smorządowy PAP/a oraz Stowarzyszenie Mała Wspólnota w 2 wpisach z ubiegłego roku:&#xA;a   target=&#34;blank&#34; href=&#34;https://www.facebook.com/share/p/16uDNcSCjp&#34;20 marca 2025/a i a   target=&#34;blank&#34; href=&#34;https://www.facebook.com/share/p/18S5HUDqVx&#34;5 czerwca 2025/a&#xA;&#xA;W piśmie skierowanym do przewodniczącego Rady Miejskiej w Brwinowie wskazano, że omawianie spraw dotyczących potencjalnych uchwał – w tym kandydatur na honorowych obywateli – podczas nieformalnych, zamkniętych spotkań radnych jest niewłaściwe z punktu widzenia zasady jawności działania organów samorządu.&#xA;&#xA;W wyjaśnieniach skierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich przewodniczący Rady Miejskiej w Brwinowie wskazał, iż „spotkanie Państwa Radnych Rady Miejskiej w Brwinowie w dniu 20 marca 2025 r. miało charakter nieformalny/wewnętrzny i odbyło się na moje zaproszenie jako Przewodniczącego Rady Miejskiej w Brwinowie. Chciałem bowiem spotkać się z radnymi i porozmawiać nt. spraw związanych z Gminą, m.in. nt. kandydatur do uhonorowania Honorowym Obywatelstwem Gminy Brwinów i podstaw tworzenia statutu gminy”.&#xA;&#xA;Dlaczego teraz to ważne? &#xA;&#xA;Już na etapie zgłaszania kandydatur pojawiły się poważne wątpliwości dotyczące przejrzystości życia publicznego oraz realnego udziału mieszkańców w podejmowaniu decyzji dotyczących wspólnoty samorządowej. Wspólnota ta – zgodnie z definicją – obejmuje ogół mieszkańców gminy, którzy z mocy prawa ją tworzą. Pytanie jednak, czy w tym przypadku rzeczywiście wszyscy mogli mieć wpływ na decyzję i czy brak tego wpływu nie odbija się dziś na tak doniosłym wyborze. Czy rzeczywiście spotkanie miało charakter nieformalny i nie miało większych konsekwencji?&#xA;&#xA;Formalne spotkanie radnych&#xA;&#xA;O tym, kto formalnie został wybrany, mieszkańcy mogli dowiedzieć się podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej, na której podjęto uchwałę w sprawie nadania tytułu Honorowego Obywatela Gminy Brwinów (uchwała została a target=&#34;blank&#34; href=&#34;https://brwinow.esesja.pl/posiedzenie/23ea4f7c-e806-4&#34;podjęta jednogłośnie/a) Trudno jednak pozbyć się wrażenia, że mieszkańcy nie mieli możliwości wyrażenia swojej opinii na temat kandydatów.&#xA;&#xA;Konsekwencje takiego sposobu podejmowania decyzji widać po przyjrzeniu się dokonanym wyborom. &#xA;&#xA;Jak czytamy na stronie gminy Brwinów:&#xA;blockquote&#xA;Trzeci z nowych honorowych obywateli – Zbigniew Ostrowski – wykazał się jako dyrektor MZDW w Warszawie olbrzymią otwartością na współpracę z brwinowskim samorządem i wspierał wiele inicjatyw dotyczących modernizacji dróg wojewódzkich oraz skrzyżowań dróg wojewódzkich z drogami niższej kategorii na terenie Gminy Brwinów. Jak powiedział w laudacji zastępca burmistrza Sławomir Walendowski, na podkreślenie zasługują zwłaszcza jego działania inwestycyjne podejmowane w czasie problemów finansowych Województwa Mazowieckiego. Dzięki życzliwości dyrektora Ostrowskiego, który miał w zakresie swojego działania na terenie całego Mazowsza około 3 tysiące km dróg, na terenie gminy Brwinów zostało zrealizowanych kilkanaście dużych zadań inwestycyjnych o łącznej wartości ponad 30 mln zł.&#xA;/blockquote&#xA;&#xA;img src=&#34;https://img.tedomum.net/data/DSC9782-c8fc6e.jpeg&#34;&#xA;Źródło: a  target=&#34;blank&#34; href=&#34;https://brwinow.pl/aktualnosci/1471-nowi-honorowi-obywatele-gminy-brwinow.html&#34;Strona brwinow.pl/a&#xA;&#xA;Tymczasem z dokumentów udostępnionych na stronie gminy Michałowice wynika, że w okresie kierowania Mazowieckim Zarządem Dróg Wojewódzkich Zbigniew Ostrowski uczestniczył w działaniach instytucjonalnych związanych z przygotowaniem inwestycji drogowych na terenie regionu, w tym planowanej budowy tzw. Paszkowianki. Sama inwestycja budzi obecnie zastrzeżenia i sprzeciw części mieszkańców, zwłaszcza w miejscowościach, przez które planowany jest jej przebieg, o czym a target=&#34;blank&#34; href=&#34;https://www.michalowice.pl/files/1784130971/pismo-mzdw-z-24.02.2020.pdf&#34;MZDW w Warszawie wie i wiedziało/a.&#xA;&#xA;O co w tym wszystkim zatem chodzi? Czy mamy powody do niezadowolenia?&#xA;&#xA;Patrząc z perspektywy mieszkańca Kań, sprawa jest dla nas kluczowa. Tytuł honorowego obywatela gminy,  przyznawany jest przecież za zasługi. I nie chodzi tu o zwykłe wykonywanie obowiązków zawodowych, bo te każdy z nas wykonuje, lecz o zasługi szczególne. To słowo pojawia się zresztą w uzasadnieniu.&#xA;&#xA;Co jest więc szczególnego w budowie dróg i dbaniu o potrzeby mieszkańców regionu – zwłaszcza gdy odbywa się to za publiczne środki? Tego z uzasadnienia się nie dowiemy. Nie wiemy też, czy wiedzą to radni. To oni przecież mieli dostęp do sylwetek wszystkich kandydatów podczas zamkniętego spotkania plenarnego. Ilu było w sumie zgłoszonych kandydatur? Czy były jakieś odrzucone? Jeśli tak – dlaczego te osoby nie zasłużyły na miano „szczególnych”?&#xA;&#xA;Przewodniczący Rady Miejskiej, Sławomir Rakowiecki, usprawiedliwiając to spotkanie, wskazywał, że nie podejmowano tam żadnych formalnych decyzji. Czyli jak? Przedstawiono kandydatów i tyle? A przecież właśnie tam była okazja, by zadać pytania: dlaczego akurat dyrektor MZDW, skoro na płotach mieszkańców gminy wiszą plakaty z hasłem „STOP Paszkowiance”?&#xA;&#xA;Czy fakt, że nie podejmowano formalnych decyzji, a jedynie omawiano kandydatury honorowych obywateli – przypomnijmy, traktowanych niemal jak bohaterów, o czym świadczą zdjęcia z uroczystości – naprawdę oznacza, że spotkanie nie powinno być jawne i transparentne? Przecież jako mieszkańcy powinniśmy mieć możliwość powiedzenia: tak, to jest osoba, która zasługuje na to wyróżnienie.&#xA;&#xA;Ktoś powie: takie są reguły, taka jest umowa w samorządzie – nie da się przecież zapytać każdego mieszkańca. To prawda, nie da się. Ale przy stole plenarnego zebrania siedzieli radni. Czy mieli wtedy głos? Czy zapytali, dlaczego właśnie ta osoba? Dlaczego mimo protestów mieszkańców i negatywnych skojarzeń z MZDW wśród części z nich, przedstawiciel tej instytucji zostaje bohaterem całej wspólnoty? Czy wiedzieli, że przedstawiony kandydat uczestniczył przy działaniach związanych z budową kontrowersyjnej drogi? &#xA;&#xA;Naprawdę nie jest łatwo pisać o tym kolejny raz. Nie chodzi o to, by radnych zniechęcać czy atakować. Ale jak inaczej pokazać, że brak jawności mści się na każdym kroku? &#xA;&#xA;Właściwym miejscem do takich dyskusji są spotkania jawne. Jawność i transparentność są tarczą – chronią przed domysłami, przed zarzutami, że ktoś czegoś nie powiedział, nie poinformował, albo czegoś nie dopilnował.&#xA;&#xA;Teraz zostaje tylko powiedzieć: &#xA;Kanie, macie honorowego obywatela związanego z Paszkowianką, przepraszamy 🤷‍♂️&#xA;&#xA;Autor: KW, KGW Kania]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>9 marca w Pałacyku w Otrębusach odbyła się uroczystość wręczenia pamiątkowych medali honorowym obywatelom gminy Brwinów. Na profilu facebook Gminy pojawiło się wiele zdjęć z tego wydarzenia – uroczystości doniosłej, znaczącej i nobilitującej. W końcu chodzi o uhonorowanie osób wyjątkowych dla gminy, o nieposzlakowanej opinii i szczególnych zasługach, osób, które znają naszą gminę jak własną kieszeń, a ich działania wykraczają daleko poza jej granice i służą wszystkim mieszkańcom.</p>

<p><img src="https://img.tedomum.net/data/82b60771-2942-4a94-8c95-96425837b144-b52f56.png">
Opublikowana relacja fotograficzna pokazuje podniosłą atmosferę tej chwili, a także przedstawia sylwetki wyróżnionych osób. Zdjęciom towarzyszy odesłanie do opisu na stronie Gminy – i właśnie tam pojawiają się pierwsze wątpliwości. W uzasadnieniu wyboru czytamy bowiem, że tytuł przyznawany jest osobom <strong>szczególnie zasłużonym</strong> poprzez swoją działalność społeczną lub zawodową na terenie gminy, angażującym się na rzecz mieszkańców lub będącym jej ambasadorami na zewnątrz. Ambasador – jak wiadomo – to przedstawiciel wspólnoty działający w jej interesie poza jej granicami. Ale wydaje się, że ta  “szczególność” jest tu jeszcze ważniejsza i chcemy się jej z uwagą przyjrzeć.</p>

<h2 id="tajne-zebranie-radnych">Tajne zebranie radnych</h2>

<p>Przypomnijmy, pierwsze posiedzenie dotyczące kandydatur odbyło się podczas głośnego w mediach zebrania plenarnego radnych, które wzbudziło kontrowersje ze względu na brak wcześniejszego poinformowania mieszkańców. Właśnie podczas tego spotkania omawiano m.in. kandydatury na honorowych obywateli gminy.</p>

<p>W sprawie interweniował również Rzecznik Praw Obywatelskich, a o całej sytuacji pisała <a target="_blank" href="https://www.gazetaprawna.pl/urzad/samorzad-terytorialny/artykuly/11029974,rpo-nie-tylko-glosowania-rady-miejskiej-musza-byc-jawne-lecz-takze-s.html" rel="nofollow noopener">Gazeta Prawna</a>, <a target="_blank" href="https://samorzad.pap.pl/kategoria/aktualnosci/czy-zebranie-radnych-juz-sesja-rady-gminy-rpo-prosi-o-wyjasnienia" rel="nofollow noopener">Serwis Smorządowy PAP</a> oraz Stowarzyszenie Mała Wspólnota w 2 wpisach z ubiegłego roku:
<a target="_blank" href="https://www.facebook.com/share/p/16uDNcSCjp" rel="nofollow noopener">20 marca 2025</a> i <a target="_blank" href="https://www.facebook.com/share/p/18S5HUDqVx" rel="nofollow noopener">5 czerwca 2025</a></p>

<p>W piśmie skierowanym do przewodniczącego Rady Miejskiej w Brwinowie wskazano, że omawianie spraw dotyczących potencjalnych uchwał – w tym kandydatur na honorowych obywateli – podczas nieformalnych, zamkniętych spotkań radnych jest niewłaściwe z punktu widzenia zasady jawności działania organów samorządu.</p>

<p>W wyjaśnieniach skierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich przewodniczący Rady Miejskiej w Brwinowie wskazał, iż <em>„spotkanie Państwa Radnych Rady Miejskiej w Brwinowie w dniu 20 marca 2025 r. miało charakter nieformalny/wewnętrzny i odbyło się na moje zaproszenie jako Przewodniczącego Rady Miejskiej w Brwinowie. Chciałem bowiem spotkać się z radnymi i porozmawiać nt. spraw związanych z Gminą, m.in. nt. kandydatur do uhonorowania Honorowym Obywatelstwem Gminy Brwinów i podstaw tworzenia statutu gminy”.</em></p>

<h2 id="dlaczego-teraz-to-ważne">Dlaczego teraz to ważne?</h2>

<p>Już na etapie zgłaszania kandydatur pojawiły się poważne wątpliwości dotyczące przejrzystości życia publicznego oraz realnego udziału mieszkańców w podejmowaniu decyzji dotyczących wspólnoty samorządowej. Wspólnota ta – zgodnie z definicją – obejmuje ogół mieszkańców gminy, którzy z mocy prawa ją tworzą. Pytanie jednak, czy w tym przypadku rzeczywiście wszyscy mogli mieć wpływ na decyzję i czy brak tego wpływu nie odbija się dziś na tak doniosłym wyborze. Czy rzeczywiście spotkanie miało charakter nieformalny i nie miało większych konsekwencji?</p>

<h2 id="formalne-spotkanie-radnych">Formalne spotkanie radnych</h2>

<p>O tym, kto formalnie został wybrany, mieszkańcy mogli dowiedzieć się podczas wrześniowej sesji Rady Miejskiej, na której podjęto uchwałę w sprawie nadania tytułu Honorowego Obywatela Gminy Brwinów (uchwała została <a target="_blank" href="https://brwinow.esesja.pl/posiedzenie/23ea4f7c-e806-4" rel="nofollow noopener">podjęta jednogłośnie</a>) Trudno jednak pozbyć się wrażenia, że mieszkańcy nie mieli możliwości wyrażenia swojej opinii na temat kandydatów.</p>

<p>Konsekwencje takiego sposobu podejmowania decyzji widać po przyjrzeniu się dokonanym wyborom.</p>

<p>Jak czytamy na stronie gminy Brwinów:
<blockquote>Trzeci z nowych honorowych obywateli – Zbigniew Ostrowski – wykazał się jako dyrektor MZDW w Warszawie olbrzymią otwartością na współpracę z brwinowskim samorządem i wspierał wiele inicjatyw dotyczących modernizacji dróg wojewódzkich oraz skrzyżowań dróg wojewódzkich z drogami niższej kategorii na terenie Gminy Brwinów. Jak powiedział w laudacji zastępca burmistrza Sławomir Walendowski, na podkreślenie zasługują zwłaszcza jego działania inwestycyjne podejmowane w czasie problemów finansowych Województwa Mazowieckiego. Dzięki życzliwości dyrektora Ostrowskiego, który miał w zakresie swojego działania na terenie całego Mazowsza około 3 tysiące km dróg, na terenie gminy Brwinów zostało zrealizowanych kilkanaście dużych zadań inwestycyjnych o łącznej wartości ponad 30 mln zł.
</blockquote></p>

<p><img src="https://img.tedomum.net/data/DSC_9782-c8fc6e.jpeg">
<em>Źródło: <a target="_blank" href="https://brwinow.pl/aktualnosci/1471-nowi-honorowi-obywatele-gminy-brwinow.html" rel="nofollow noopener">Strona brwinow.pl</a></em></p>

<p>Tymczasem z dokumentów udostępnionych na stronie gminy Michałowice wynika, że w okresie kierowania Mazowieckim Zarządem Dróg Wojewódzkich Zbigniew Ostrowski uczestniczył w działaniach instytucjonalnych związanych z przygotowaniem inwestycji drogowych na terenie regionu, w tym planowanej budowy tzw. Paszkowianki. Sama inwestycja budzi obecnie zastrzeżenia i sprzeciw części mieszkańców, zwłaszcza w miejscowościach, przez które planowany jest jej przebieg, o czym <a target="_blank" href="https://www.michalowice.pl/files/1784130971/pismo-mzdw-z-24.02.2020.pdf" rel="nofollow noopener">MZDW w Warszawie wie i wiedziało</a>.</p>

<h1 id="o-co-w-tym-wszystkim-zatem-chodzi-czy-mamy-powody-do-niezadowolenia">O co w tym wszystkim zatem chodzi? Czy mamy powody do niezadowolenia?</h1>

<p>Patrząc z perspektywy mieszkańca Kań, sprawa jest dla nas kluczowa. Tytuł honorowego obywatela gminy,  przyznawany jest przecież za zasługi. I nie chodzi tu o zwykłe wykonywanie obowiązków zawodowych, bo te każdy z nas wykonuje, lecz o zasługi szczególne. To słowo pojawia się zresztą w uzasadnieniu.</p>

<p>Co jest więc szczególnego w budowie dróg i dbaniu o potrzeby mieszkańców regionu – zwłaszcza gdy odbywa się to za publiczne środki? Tego z uzasadnienia się nie dowiemy. Nie wiemy też, czy wiedzą to radni. To oni przecież mieli dostęp do sylwetek wszystkich kandydatów podczas zamkniętego spotkania plenarnego. Ilu było w sumie zgłoszonych kandydatur? Czy były jakieś odrzucone? Jeśli tak – dlaczego te osoby nie zasłużyły na miano „szczególnych”?</p>

<p>Przewodniczący Rady Miejskiej, Sławomir Rakowiecki, usprawiedliwiając to spotkanie, wskazywał, że nie podejmowano tam żadnych formalnych decyzji. Czyli jak? Przedstawiono kandydatów i tyle? A przecież właśnie tam była okazja, by zadać pytania: dlaczego akurat dyrektor MZDW, skoro na płotach mieszkańców gminy wiszą plakaty z hasłem „STOP Paszkowiance”?</p>

<p>Czy fakt, że nie podejmowano formalnych decyzji, a jedynie omawiano kandydatury honorowych obywateli – przypomnijmy, traktowanych niemal jak bohaterów, o czym świadczą zdjęcia z uroczystości – naprawdę oznacza, że spotkanie nie powinno być jawne i transparentne? Przecież jako mieszkańcy powinniśmy mieć możliwość powiedzenia: tak, to jest osoba, która zasługuje na to wyróżnienie.</p>

<p>Ktoś powie: takie są reguły, taka jest umowa w samorządzie – nie da się przecież zapytać każdego mieszkańca. To prawda, nie da się. Ale przy stole plenarnego zebrania siedzieli radni. Czy mieli wtedy głos? Czy zapytali, dlaczego właśnie ta osoba? Dlaczego mimo protestów mieszkańców i negatywnych skojarzeń z MZDW wśród części z nich, przedstawiciel tej instytucji zostaje bohaterem całej wspólnoty? Czy wiedzieli, że przedstawiony kandydat uczestniczył przy działaniach związanych z budową kontrowersyjnej drogi?</p>

<p>Naprawdę nie jest łatwo pisać o tym kolejny raz. Nie chodzi o to, by radnych zniechęcać czy atakować. Ale jak inaczej pokazać, że brak jawności mści się na każdym kroku?</p>

<p>Właściwym miejscem do takich dyskusji są spotkania jawne. Jawność i transparentność są tarczą – chronią przed domysłami, przed zarzutami, że ktoś czegoś nie powiedział, nie poinformował, albo czegoś nie dopilnował.</p>

<p>Teraz zostaje tylko powiedzieć:
<strong>Kanie, macie honorowego obywatela związanego z Paszkowianką, przepraszamy</strong> 🤷‍♂️</p>

<p><em>Autor: KW, KGW Kania</em></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://blog.brwinow.gmina.pl/glos-spoleczny/uroczystosc-wreczania-pamiatkowych-medali-w-gminie-brwinow</guid>
      <pubDate>Fri, 13 Mar 2026 19:19:31 +0100</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>(Bez)rady - dalej mrozimy</title>
      <link>https://blog.brwinow.gmina.pl/glos-spoleczny/bez-rady-dalej-mrozimy</link>
      <description>&lt;![CDATA[Środowy wieczór można spędzić na różne sposoby. Jednym z nich jest udział w posiedzeniu Komisji Inwestycji, Rolnictwa i Ekologii w Brwinowie, by spotkać się z radnymi. Realnie patrząc - to właśnie inwestycje są tu kluczowe, rolnictwo i ekologia wydają się w tej komisji właściwie nieobecne.&#xA;&#xA;img src=&#34;https://img.tedomum.net/data/komisjagrafika-9ffbdc.png&#34; alt=&#34;Posiedzenie&#34;&#xA;&#xA;Komisje - jak wielokrotnie słyszeliśmy - są od dyskusji, więc jako zaangażowani mieszkańcy jedziemy. Nawet ze złamaną nogą, bo przecież komisje nadal nie są nagrywane, a czekanie na zmianę tej sytuacji przypomina męczące wspinanie się pod górę - gdy końca nie widać, a to tylko jedna z wielu przeszkód na tej drodze ku jawności.&#xA;&#xA;Po tym, co wydarzyło się w Żółwinie, mamy oczywiście obawy, czy mieszkaniec zaangażowany to mieszkaniec kluczowy dla gminy - że jego głos się liczy, że może zapytać, zwrócić uwagę, zawnioskować. Chcemy jednak to sprawdzić.&#xA;&#xA;Niestety, szybko okazuje się, że na realną dyskusję nie ma przestrzeni.&#xA;&#xA;Jednym z tematów komisji jest omówienie projektu uchwały w sprawie udzielenia pomocy finansowej w formie dotacji celowej dla Województwa Mazowieckiego na wykonanie dokumentacji projektowej drogi wojewódzkiej tzw. &#34; Paszkowianki&#34;.  &#xA;&#xA;Standardowo, gdy pojawia się temat Paszkowianki prosimy więc o analizy ruchu. Wnioskujemy o wycofanie się z corocznego „mrożenia” kwoty 100 tys. zł na PaszkowiankęII - lata mijają, a środki mogłyby zostać przeznaczone na inne, pilne potrzeby gminy (a href=&#34;https://www.facebook.com/100083627190065/posts/336538559143715/?rdid=bzQcAiTICQWKCSCL#&#34;Michałowice się wycofały/a).&#xA;&#xA;Słyszymy jednak, że „klamka zapadła”, że jest umowa z MZDW, że kwota znajduje się już w WPF i że teraz to tylko formalność. Na pytanie, czy przewodniczący komisji, radny Żukowski wie co jest zapisane w umowie z MZDW, opowiada: „odmawiam odpowiedzi na pytanie”.&#xA;&#xA;Słyszymy, że radny Żukowski ma już wyrobioną opinię i nie potrzebuje niczego czytać ani sprawdzać.&#xA;&#xA;Radny Wachnik (okręg wyborczy nr 4, czyli m.in. Kanie) mówi, że potrzebuje tej drogi - choć odnosi się do PaszkowiankiI - i że nie potrzebuje analiz ani wariantów, bo „słyszy duży ruch”. Pyta też o mieszkańców północnej części gminy - jak mają sobie z tym poradzić? Też chcemy wiedzieć, czy można to rozwiązać inaczej, czy są alternatywne analizy, czy rozważano, jak zmniejszyć ruch na północy gminy, nie degradując jej południa.&#xA;&#xA;To zaskakujące, bo jeszcze niedawno burmistrz zapowiadał badania ruchu na spokojnym skrzyżowaniu Nadarzyńska-Leśna, a tu przy tak dużej inwestycji wystarczą mapy Google.&#xA;&#xA;Nie wiemy zatem, czy radni widzieli umowę z MZDW.&#xA;Nie wiemy, czemu tak bronią się przed ekspertyzą ruchu.&#xA;Nie wiemy, czemu upierają się, by podejmować uchwały na podstawie swoich opinii, gdy przed chwilą tak bacznie a href=&#34;https://blog.brwinow.gmina.pl/malawspolnota/goraca-sesja-rady-miejskiej-w-brwinowie-z-zimnym-prysznicem-dla-mieszkanca&#34;przyglądali się skardze mieszkańca Milęcina/a.&#xA;Nie wiemy, skąd to jednogłośne „tak” za mrożeniem pieniędzy, jeśli dostęp do dokumentów jest tylko po złożeniu wniosku w trybie dostępu do informacji publicznej.&#xA;Nie wiemy, dlaczego radny mówi: „mamy zobowiązanie finansowe, więc je realizujemy”, nie znając dokumentu.&#xA;Drodzy radni, czy tak wygląda kontrolna rola radnego - na odmowie odpowiedzi na pytania?&#xA;Czy czekanie na przekazanie pieniędzy, trwające od 6 lat, jest korzystne dla finansów gminy?&#xA;Czy 100 tys. zł zamrożone 6 lat temu i czekanie na fakturę jest korzystne dla naszych finansów?&#xA;Jeśli gmina sąsiednia rezygnuje z takiej praktyki i jest to możliwe, to dlaczego u nas mrożenie pieniędzy tak łatwo przychodzi radnym?&#xA;Dlaczego nie szukamy alternatywnych rozwiązań? Dlaczego słyszymy, że robienie alternatywnych rozwiązań jest niepotrzebne?&#xA;Dlaczego nie dbamy o dobro nas wszystkich?&#xA;&#xA;Nie wiemy również, jak to możliwe, że mamy umowę z Województwem Mazowieckim, która od 6 lat nie jest wykonywana przez samo Województwo, a jednocześnie słyszymy, że nie możemy jej wypowiedzieć. Skoro przez tyle lat nie jest realizowana, to czy naprawdę nie ma żadnych instrumentów prawnych, by ją zweryfikować lub zakończyć?&#xA;&#xA;Dlaczego radny Wachnik widzi problem w proteście, wskazując, że gdy gmina Nadarzyn osuszała teren, nikt nie protestował, a u nas jest problem? Jak zatem korzystać z głosu mieszkańców, gdy protest jest odbierany jako atak, a nie potrzeba konsultacji?&#xA;&#xA;Dlaczego radnemu nie zależy na ekologii w komisji ds. ekologii?&#xA;&#xA;Dlaczego burmistrz Walendowski mówi, że decyzja środowiskowa jest ostateczna jeśli sprawa PaszkowiankiI jest zaskarżona do WSA po oddaleniu skargi w SKO?&#xA;&#xA;Pytań jest wiele, ale radny Żukowski mówi, że nie chce poświęcać 90 proc. czasu na dyskusję o Paszkowiance. Niedawno radny Mieszała pisał, że dyskutuje się tyle, ile potrzeba - czy na pewno?&#xA;&#xA;Wiemy już, jak czują się mieszkańcy Żółwina. Wiemy, jak może czuć się sołtyska tej miejscowości. Wiemy, jak czuje się mieszkaniec Milęcina. To wspólne doświadczenie goryczy i braku wysłuchania przez tych, którzy są tam dzięki nam i dla nas oraz są opłacani z publicznych pieniędzy.&#xA;&#xA;Wymagamy, by wypełnili to, co przysięgali, obejmując mandat. Wymagamy rzetelności i uczciwości w podejściu do tematu, uszanowania naszej godności - rozumianej jako zauważenie naszej podmiotowości - oraz pełnej jawności w naszych sprawach.&#xA;&#xA;Po komisji wiemy jeszcze jedno - kolejny raz zostajemy (bez)rady, bez pomocy, za to z mrożącymi słowami:&#xA;img src=&#34;https://img.tedomum.net/data/odmawiam-63a5d6.png&#34; alt=&#34;Odmawiam odpowiedzi na to pytanie&#34;&#xA;&#xA;Relacja przygotowana przez: KW, KGW Kania&#xA;&#xA;]]&gt;</description>
      <content:encoded><![CDATA[<p>Środowy wieczór można spędzić na różne sposoby. Jednym z nich jest udział w posiedzeniu <strong>Komisji Inwestycji, Rolnictwa i Ekologii w Brwinowie</strong>, by spotkać się z radnymi. Realnie patrząc – to właśnie inwestycje są tu kluczowe, rolnictwo i ekologia wydają się w tej komisji właściwie nieobecne.</p>

<p><img src="https://img.tedomum.net/data/komisja_grafika-9ffbdc.png" alt="Posiedzenie"></p>

<p><strong>Komisje – jak wielokrotnie słyszeliśmy – są od dyskusji, więc jako zaangażowani mieszkańcy jedziemy.</strong> Nawet ze złamaną nogą, bo przecież komisje nadal nie są nagrywane, a czekanie na zmianę tej sytuacji przypomina męczące wspinanie się pod górę – gdy końca nie widać, a to tylko jedna z wielu przeszkód na tej drodze ku jawności.</p>

<p>Po tym, co wydarzyło się w Żółwinie, mamy oczywiście obawy, czy mieszkaniec zaangażowany to mieszkaniec kluczowy dla gminy – że jego głos się liczy, że może zapytać, zwrócić uwagę, zawnioskować. Chcemy jednak to sprawdzić.</p>

<p>Niestety, <strong>szybko okazuje się, że na realną dyskusję nie ma przestrzeni</strong>.</p>

<p><strong>Jednym z tematów komisji jest omówienie projektu uchwały w sprawie udzielenia pomocy finansowej w formie dotacji celowej dla Województwa Mazowieckiego na wykonanie dokumentacji projektowej drogi wojewódzkiej tzw. “ Paszkowianki”.</strong></p>

<p>Standardowo, gdy pojawia się temat Paszkowianki prosimy więc o analizy ruchu. <strong>Wnioskujemy o wycofanie się z corocznego „mrożenia” kwoty 100 tys. zł na Paszkowiankę_II</strong> – lata mijają, a środki mogłyby zostać przeznaczone na inne, pilne potrzeby gminy (<a href="https://www.facebook.com/100083627190065/posts/336538559143715/?rdid=bzQcAiTICQWKCSCL" rel="nofollow">Michałowice się wycofały</a>).</p>

<p><strong>Słyszymy jednak, że „klamka zapadła”</strong>, że jest umowa z MZDW, że kwota znajduje się już w WPF i że teraz to tylko formalność. Na pytanie, czy przewodniczący komisji, radny Żukowski wie co jest zapisane w umowie z MZDW, opowiada: <em>„odmawiam odpowiedzi na pytanie”</em>.</p>

<p>Słyszymy, że <strong>radny Żukowski ma już wyrobioną opinię</strong> i nie potrzebuje niczego czytać ani sprawdzać.</p>

<p>Radny Wachnik (okręg wyborczy nr 4, czyli m.in. Kanie) mówi, że potrzebuje tej drogi – choć odnosi się do Paszkowianki_I – i że nie potrzebuje analiz ani wariantów, bo „słyszy duży ruch”. Pyta też o mieszkańców północnej części gminy – jak mają sobie z tym poradzić? Też chcemy wiedzieć, czy można to rozwiązać inaczej, czy są alternatywne analizy, czy rozważano, jak zmniejszyć ruch na północy gminy, nie degradując jej południa.</p>

<p>To zaskakujące, bo <strong>jeszcze niedawno burmistrz zapowiadał badania ruchu na spokojnym skrzyżowaniu Nadarzyńska-Leśna, a tu przy tak dużej inwestycji wystarczą mapy Google.</strong></p>

<p>Nie wiemy zatem, czy radni widzieli umowę z MZDW.
Nie wiemy, czemu tak bronią się przed ekspertyzą ruchu.
Nie wiemy, czemu upierają się, by podejmować uchwały na podstawie swoich opinii, gdy przed chwilą tak bacznie <a href="https://blog.brwinow.gmina.pl/malawspolnota/goraca-sesja-rady-miejskiej-w-brwinowie-z-zimnym-prysznicem-dla-mieszkanca" rel="nofollow">przyglądali się skardze mieszkańca Milęcina</a>.
Nie wiemy, skąd to jednogłośne „tak” za mrożeniem pieniędzy, jeśli dostęp do dokumentów jest tylko po złożeniu wniosku w trybie dostępu do informacji publicznej.
Nie wiemy, dlaczego radny mówi: <em>„mamy zobowiązanie finansowe, więc je realizujemy”</em>, nie znając dokumentu.
Drodzy radni, czy tak wygląda kontrolna rola radnego – na odmowie odpowiedzi na pytania?
Czy czekanie na przekazanie pieniędzy, trwające od 6 lat, jest korzystne dla finansów gminy?
Czy 100 tys. zł zamrożone 6 lat temu i czekanie na fakturę jest korzystne dla naszych finansów?
Jeśli gmina sąsiednia rezygnuje z takiej praktyki i jest to możliwe, to dlaczego u nas mrożenie pieniędzy tak łatwo przychodzi radnym?
Dlaczego nie szukamy alternatywnych rozwiązań? Dlaczego słyszymy, że robienie alternatywnych rozwiązań jest niepotrzebne?
Dlaczego nie dbamy o dobro nas wszystkich?</p>

<p>Nie wiemy również, jak to możliwe, że mamy umowę z Województwem Mazowieckim, która od 6 lat nie jest wykonywana przez samo Województwo, a jednocześnie słyszymy, że nie możemy jej wypowiedzieć. <strong>Skoro przez tyle lat nie jest realizowana, to czy naprawdę nie ma żadnych instrumentów prawnych, by ją zweryfikować lub zakończyć?</strong></p>

<p>Dlaczego radny Wachnik widzi problem w proteście, wskazując, że gdy gmina Nadarzyn osuszała teren, nikt nie protestował, a u nas jest problem? Jak zatem korzystać z głosu mieszkańców, gdy protest jest odbierany jako atak, a nie potrzeba konsultacji?</p>

<p><strong>Dlaczego radnemu nie zależy na ekologii w komisji ds. ekologii?</strong></p>

<p>Dlaczego burmistrz Walendowski mówi, że decyzja środowiskowa jest ostateczna jeśli sprawa Paszkowianki_I jest zaskarżona do WSA po oddaleniu skargi w SKO?</p>

<p><strong>Pytań jest wiele, ale radny Żukowski mówi, że nie chce poświęcać 90 proc. czasu na dyskusję o Paszkowiance.</strong> Niedawno radny Mieszała pisał, że dyskutuje się tyle, ile potrzeba – czy na pewno?</p>

<p>Wiemy już, jak czują się mieszkańcy Żółwina. Wiemy, jak może czuć się sołtyska tej miejscowości. Wiemy, jak czuje się mieszkaniec Milęcina. To wspólne doświadczenie goryczy i braku wysłuchania przez tych, którzy są tam dzięki nam i dla nas oraz są opłacani z publicznych pieniędzy.</p>

<p>Wymagamy, by wypełnili to, co przysięgali, obejmując mandat. Wymagamy rzetelności i uczciwości w podejściu do tematu, uszanowania naszej godności – rozumianej jako zauważenie naszej podmiotowości – oraz pełnej jawności w naszych sprawach.</p>

<p>Po komisji wiemy jeszcze jedno – kolejny raz zostajemy (bez)rady, bez pomocy, za to z mrożącymi słowami:
<img src="https://img.tedomum.net/data/odmawiam-63a5d6.png" alt="Odmawiam odpowiedzi na to pytanie"></p>

<p><em>Relacja przygotowana przez: KW, KGW Kania</em></p>
]]></content:encoded>
      <guid>https://blog.brwinow.gmina.pl/glos-spoleczny/bez-rady-dalej-mrozimy</guid>
      <pubDate>Thu, 26 Feb 2026 11:22:09 +0100</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>