Sprawozdanie ze spotkania organizacji społecznych z radnymi ws. strategii

W dniu 02 lipca 2024 r. o godz. 19 doszło do historycznego spotkania organizacji społecznych działających na terenie gminy Brwinów, aktywnych mieszkanek i mieszkańców gminy z radnymi gminy. Spotkanie było zainicjowane przez grupę nieformalną skupioną wokół przygotowania ich wspólnego stanowiska sceptycznego wobec Projektu Strategii Rozwoju Gminy Brwinów do roku 2030 r. Grupa ta zaprosiła radnych wszystkich komitetów i partii do świetlicy w Kaniach przy ulicy Piłsudskiego, aby pod podziałami lokalno-politycznymi porozmawiać o istotnych z jej punktu widzenia sprawach związanych ze strategią rozwoju naszej gminy. Z omawianym stanowiskiem można zapoznać się po kliknięciu w ten odnośnik.

Spotkanie rozpoczął radny sołecki Otrębus, który przygotował krótką prezentację zawierająca konspekt spotkania. Po szybkim zaprezentowaniu celów i oczekiwań społeczników od radnych – doszło do dyskusji. Z początku rozmowa była moderowana, ale mniej więcej po godzinie przerodziła się w bardziej swobodną dyskusję. Pomimo tego panowała względna kultura wypowiedzi i tylko czasami moderator musiał próbować panować nad formą dyskusji. Taka formuła spotkania była ciekawą odmianą wobec sztywnych reguł dyskusji na sesjach rady. Miałem wrażenie, że w takiej formule radni mogą bez bariery wchodzić w bezpośredni kontakt z aktywnymi mieszkańcami i działaczami społecznymi.

Na spotkaniu omówiono samą formę strategii jako publikacji. Grupa nieformalna zarzuca strategii m.in. brak klarownej wizji rozwoju gminy, niejednoznaczne zapisy, sprzeczność rozbudowy gminy z tzw. zielonym zrównoważonych rozwojem oraz zachowaniem obszarów cennych przyrodniczo. W tej części dyskusji dominował radny Kacper Kozłowski, który jak się okazało, stoi na stanowisku, że jego zdaniem ta strategia jest źle przygotowana i powinno się ją „wyrzucić do kosza” – jak się wyraził – i napisać ją od początku. Pojawiły się także głosy, które wskazywały, że autorzy z instytutu, którzy napisali ten projekt zajmują się głównie urbanistyką i budownictwem, a nie kwestiami środowiskowymi. Według septycznych głosów mieszkanek i mieszkańców powinno się holistycznie łączyć kwestie środowiskowe i zielone z tematyką budowlaną i strategiczną infrastrukturą.

Przywoływano także hasło „betonozy” zwłaszcza wobec propozycji przebudowy terenów w zielonym sercu Brwinowa, czyli okolic parku miejskiego, gdzie według strategii miałoby powstać Nowe Centrum Brwinowa i osiedle. Swój głos krytyczny wobec tych planów gminy wyraził także rady Adam Adamczyk. Z kolei radna Natalia Niewiadomska-Pasieka zauważyła, że twórcy sceptycznego stanowiska byli dość wybiórczy w swoich uwagach i skupiali się raczej głównie na środowisku naturalnym, pomijając inne kwestie.

Następnie spontanicznie rozmowy zboczyły na kontrowersyjny temat drogi „Paszkowianki”. Starły się tutaj dwa odmienne poglądy w sprawie budowy tej obwodnicy: mocno sceptyczna i umiarkowanie optymistyczna. W wyniku tej polemiki okazało się, że kwestia dalszej rozbudowy hal handlowych i tranzytowych oraz deweloperskich osiedli jest kwestią, która budzi różne emocje. Według części mieszkańców kwestie środowiskowe takie jak: swobodny dostęp do zielonych terenów publicznych, przeciwdziałanie zmianom klimatycznym, stresowi kulturowemu, harmonijny stonowany rozwój gminy z otaczającą go przyrodą jako dobrem wspólnym i mogą stać w konflikcie z interesami prywatnych właścicieli działek i inwestorów. W naszej gminie istnieje zróżnicowanie poglądów na ten temat i warto w procesie oddolnej demokracji brać je wszystkie pod uwagę.

Bez względu na stanowisko dotyczące budowy „Paszkowianki”, budowy osiedli deweloperskich i hal, wszyscy radni mniej więcej się zgodzili ze społecznikami i obecnymi mieszkańcami co do wizji naszej gminy, które w sercu chcieliby zachować. Mianowicie charakter miejsko-wiejskiej gminy jako zielonego miasta ogrodów. Przywołano w tym miejscu także wyniki ankiety zaproponowanej w trakcie konsultacji strategii, która wykazała, że „zielone” walory gminy są najważniejszą cechą gminy dla jej mieszkanek i mieszkańców.

Wyraźne różnice pomiędzy społecznikami i mieszkańcami oraz radnymi dotyczyły głównie poglądów dostosowania się do otoczenia gminy i rozwoju całego województwa, a nawet państwa. Podczas gdy jedni (zwłaszcza strona „proekologiczna”) wyrażali nadzieję na jakąś sprawczość w szerszym i strategicznym planowaniu krajobrazu i postulowali mocne zmiany, to strona bardziej zachowawcza podkreślała nieuchronność pewnych zjawisk, traktując je jak fakty dokonane. Do najczęściej zabierających głos w tej części spotkania należała radna Natalia Niewiadomska-Pasieka i ponownie radny Kacper Kozłowski, także radni: Kamil Wójcik, Grzegorz Mieszała, Romach Wachnik i Adam Adamczyk.

Ostatnim punktem dyskusji była kwestia konsultacji. Gospodynie i gospodarze spotkania podkreślali, że według ich stanowiska konsultacje do strategii nie zostały przeprowadzone w stopniu należytym, a raczej takim, w którym realna partycypacja społeczna odbyła się na minimalnym poziomie. Przywoływali potrzebę stawiana przede wszystkim na reprezentatywność w udziale mieszkanek i mieszkańców, a nie głównie na formę. Z tym stanowiskiem część radnych się zgodziła. Podkreślano także potrzebę konsultacji z ekspertami od środowiska naturalnego i ekologii konserwatorskiej. Ustalono, że w przyszłości gmina powinna starać się bardziej „wychodzić do ludzi” już na etapie tworzenia i debatowania nad kształtem poszczególnych punktów strategii, a nawet wizji planowania rozwoju niż przedstawiać gotową publikację do akceptacji i zgłoszenia uwag. To by było dobrą praktyką z punktu widzenia lokalnej demokracji.

Z sali padło także pytanie o to, czy na sesjach rady lub w komisjach prowadzone były jakiekolwiek dyskusje nad kształtem tej strategii wcześniej. Obecni radni stwierdzili, że nie było i także zostali zaskoczeni gotowym projektem. A przynajmniej żadna i żaden z obecnych radnych nie zaprzeczyli temu, że było inaczej. Niektórzy radni podkreślali także, że nie mieli nawet czasu na zapoznanie się ze strategią, nie mówiąc już o złożeniu do niej merytorycznych uwag. Radny Kamil Wójcik stwierdził, że proponował na sesji wydłużenie czasu na konsultacje społeczne do strategii, ale nie spotkało się to z akceptacją. Radna Magdalena Szymczukiewicz wskazała, że warto spotkać się i omówić te sprawy z burmistrzem Brwinowa.

Na koniec prowadzący krótko podsumował spotkanie i następnie chciał je zakończyć. Przynajmniej tak mu się wydawało, gdyż jak się okazało, jeden z uczestników spotkania przygotował poczęstunek z miodem od pszczół brwinowskich. Spotkanie zakończyło się bowiem po 21, choć część uczestników rozjechała się do domów już po formalnej części ze względów na późną porę. Jednak niektórzy dyskutowali w kuluarach z radnymi podobno nawet jeszcze kilkadziesiąt minut. To bardzo budujące. Chyba wszyscy mają nadzieję na kolejne spotkania radnych z mieszkańcami w takiej bardziej swobodnej atmosferze.

— CC: Warroza Licencja: Uznanie autorstwa – Użycie niekomercyjne – Na tych samych warunkach #Brwinów